Forscope

Wymiana komputerów jest coraz droższa. Lepiej najpierw zoptymalizować, a potem kupować

Wymiana komputerów firmowych przez długi czas była dość przewidywalnym procesem. Urządzenie osiągało koniec swojego cyklu życia, system operacyjny nie był już wspierany lub nadchodził czas na regularny cykl odświeżania, a firma kupowała nowy komputer.

Ten model zaczyna się zmieniać. Według informacji opublikowanych przez Windows Central, Microsoft miał podnieść ceny licencji OEM Windows dla niektórych producentów komputerów o około 7 do 10% od lipca 2026 roku. Microsoft nie potwierdził publicznie tej zmiany, ale raport pojawia się w czasie, gdy producenci komputerów również borykają się z rosnącymi kosztami pamięci, dysków SSD, procesorów i innych komponentów.

Dla firm planujących wymianę setek lub tysięcy urządzeń, samo 7 czy 10 procent nie jest jednak najważniejszym punktem. Liczy się spojrzenie na to w szerszym kontekście.

Koszt odświeżania sprzętu korporacyjnego rośnie. I to sprawia, że jedno pytanie staje się coraz ważniejsze: czy naprawdę musimy wymieniać każdy komputer?

Automatyczna wymiana całej floty może już nie mieć sensu ekonomicznego

Tradycyjne podejście było proste. Urządzenie stawało się przestarzałe. Gdy wsparcie dla używanego oprogramowania dobiegało końca, dział IT planował migrację, a firma kupowała nowy sprzęt wraz z nowym systemem operacyjnym.

Windows 10 szczególnie uwidocznił ten problem. Standardowe wsparcie dla systemu zakończyło się 14 października 2025 roku, a organizacje musiały zacząć zastanawiać się, jak będą dalej zabezpieczać, modernizować lub stopniowo wymieniać swoje środowiska.

Nie każdy komputer z systemem Windows 10 nadaje się do aktualizacji do Windows 11. Niektóre urządzenia nie spełniają wymagań sprzętowych, podczas gdy w innych przypadkach przeszkodą mogą być starsze aplikacje biznesowe lub specyficzne warunki operacyjne.

Najprostszym rozwiązaniem jest zatem wymiana wszystkiego.

Jednak w czasach, gdy ceny sprzętu rosną, a firmy jednocześnie pracują z ograniczonymi budżetami IT, wymiana sprawnych urządzeń na szeroką skalę może stanowić niepotrzebną inwestycję.

Najpierw optymalizuj, potem kupuj

Bardziej efektywna strategia powinna rozpocząć się od dokładnej oceny istniejącego środowiska.

Zanim zatwierdzi duży projekt sprzętowy, organizacja powinna wiedzieć:

To, co początkowo wydawało się prostym zakupem sprzętu, staje się zatem kwestią optymalizacji całego środowiska IT.

Proste pytanie: Ile będzie nas kosztować wymiana 500 komputerów?

lepiej zastąpić pytaniem: Jak możemy zapewnić 500 użytkownikom bezpieczne, kompatybilne i funkcjonalne środowisko IT w najbardziej efektywny sposób?

Scenariusz przykładowy: 500 komputerów

Wyobraźmy sobie firmę, która posiada 500 stacji roboczych.

Po zakończeniu wsparcia dla Windows 10, najprostszą opcją byłoby zaplanowanie wymiany wszystkich 500 urządzeń.

Bardziej szczegółowa analiza może na przykład wykazać, że:

Nagle firma nie zajmuje się już zakupem 500 nowych komputerów.

Zajmuje się 130 urządzeniami, które naprawdę wymagają wymiany, jednocześnie szukając najbardziej odpowiedniego rozwiązania technicznego i licencyjnego dla pozostałych grup.

Liczby w tym przykładzie są oczywiście czysto ilustracyjne, ale podobne scenariusze są powszechne w praktyce.

Każde urządzenie, które obecnie nie wymaga wymiany, stanowi inwestycję, którą można odłożyć lub wykorzystać gdzie indziej.

Pomnóż to przez liczbę użytkowników, a różnica w ogólnym budżecie IT może być bardzo znacząca.

Nie każdy użytkownik potrzebuje tego samego rozwiązania

Jednym ze źródeł niepotrzebnych kosztów IT może być również nadmiernie sztywna standaryzacja.

W tej samej firmie mogą być użytkownicy, którzy intensywnie korzystają z narzędzi chmurowych, Teams, OneDrive i innych usług. Obok nich są jednak pracownicy, którzy przede wszystkim potrzebują tradycyjnych aplikacji desktopowych.

Produkcja może używać specyficznego oprogramowania, które zależy od konkretnej wersji systemu operacyjnego. Niektóre specjalistyczne stacje robocze muszą natomiast pozostać niezmienione tak długo, jak to możliwe, ponieważ ich główna wartość tkwi w stabilności.

Optymalne rozwiązanie może być zatem różne dla każdej takiej grupy, i to samo dotyczy oprogramowania i licencjonowania.

Przy wyborze systemu operacyjnego warto zatem rozważyć również mniej typowe scenariusze licencjonowania. Na przykład, z Windows 10 Enterprise LTSC 2019/2021 możliwe jest również skorzystanie z prawa do Windows 11 – tę opcję omawiamy szczegółowo w osobnym artykule [tutaj].

Model subskrypcyjny może być właściwym wyborem dla użytkowników, którzy naprawdę korzystają z usług chmurowych i stale rozszerzającej się funkcjonalności. Licencja wieczysta natomiast może mieć większy sens dla stabilnych stacji roboczych i w sytuacjach, gdy ważne są przewidywalne koszty i długoterminowe prawa do użytkowania.

Podejście hybrydowe staje się zatem coraz bardziej istotne.

Nie jest to decyzja między chmurą a infrastrukturą lokalną, ani też koniecznie wybór między subskrypcjami a licencjami wieczystymi.

Celem jest wybranie odpowiedniego modelu dla konkretnej potrzeby.

Modernizuj tam, gdzie modernizacja przynosi wartość

Celem nie jest spowolnienie modernizacji. Chodzi o przekierowanie inwestycji tam, gdzie przyniosą one największy efekt.

Jeśli firma zaoszczędzi część budżetu, unikając przedwczesnej wymiany dziesiątek lub setek sprawnych urządzeń, te zasoby mogą zostać zamiast tego zainwestowane na przykład w cyberbezpieczeństwo, modernizację infrastruktury serwerowej, nowe aplikacje lub cyfryzację procesów.

Licencjonowanie może zmienić ekonomię całego projektu

Innym ważnym elementem tego równania jest sposób, w jaki organizacja kupuje i zarządza oprogramowaniem. Ceny sprzętu obecnie rosną dość znacząco, więc analiza rzeczywistych potrzeb użytkowników jest rozsądnym sposobem na spowolnienie wzrostu inwestycji IT.

Rosnące ceny sprzętu zachęcają również firmy do oddzielnego traktowania sprzętu i oprogramowania. Przy zakupie nowych urządzeń nie jest konieczne automatyczne wybieranie tego samego scenariusza oprogramowania dla każdego komputera. Bardziej odpowiednim podejściem może być najpierw ocena, jakich licencji poszczególne urządzenia faktycznie potrzebują, a dopiero potem wybór najbardziej efektywnego sposobu ich pozyskania. Zakup oprogramowania i sprzętu oddzielnie może być również rozważany tam, gdzie istnieją ku temu rozsądne argumenty.

Główna korzyść niekoniecznie musi pochodzić tylko z samej ceny zakupu. Oprogramowanie z rynku wtórnego może pomóc organizacji zachować konkretną wersję oprogramowania, stopniowo modernizować infrastrukturę lub łączyć wiele modeli licencjonowania zgodnie z rzeczywistymi potrzebami różnych grup użytkowników.

Zamiast jednej dużej migracji, można zatem stworzyć kilka ukierunkowanych scenariuszy.

Zasada może być bardzo prosta:

Wymień to, co musi być wymienione. Zaktualizuj tam, gdzie aktualizacja ma sens. I utrzymuj w działaniu to, co może nadal bezpiecznie i ekonomicznie funkcjonować.

Ta sama zmiana na rynku stwarza również szansę dla dystrybutorów i partnerów IT. Jeśli rosnące ceny komponentów i komputerów zmniejszają pole do marży, odpowiednio dobrany scenariusz licencjonowania może pomóc w utrzymaniu konkurencyjności oferty końcowej. Partner nie musi zatem szukać oszczędności tylko w sprzęcie, ale może również zoptymalizować część programową dostawy, na przykład poprzez wykorzystanie licencji z rynku wtórnego.

Wartość może być również ukryta w tym, co firma już posiada

Optymalizacja to nie tylko to, co organizacja musi kupić.

Równie ważne jest określenie, co już posiada.

Migracje, reorganizacje, przeniesienia do chmury, redukcje liczby pracowników czy zmiany infrastruktury mogą pozostawić firmy z wieczystymi licencjami, które nie są już używane. Budżet IT przestaje być jedynie listą obowiązkowych zakupów. Staje się zasobem, który można aktywnie optymalizować.

Oprogramowanie, którego firma już nie potrzebuje, może zatem pomóc sfinansować oprogramowanie lub sprzęt, którego potrzebuje dzisiaj.

Od zakupu licencji do optymalizacji budżetu IT

Rosnące koszty wymiany komputerów pokazują, że sprzęt, oprogramowanie i licencjonowanie nie mogą być już traktowane w izolacji.

Nawet pozornie niewielka miesięczna opłata za użytkownika powinna być brana pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. W przypadku setek pracowników i kilku lat może ona stanowić znaczną część budżetu IT. Dlatego też zmienia się rola partnerów oprogramowania.

Możemy pomóc w zmapowaniu obecnego środowiska oprogramowania, ocenie możliwych scenariuszy licencjonowania i znalezieniu rozwiązania, które odzwierciedla rzeczywiste potrzeby. Możemy dostarczyć potrzebne licencje i odkupić te, których już nie używasz.

Celem nie jest znalezienie najlepszej ceny za nowe komputery, ale ustalenie, czy wszystkie 500 komputerów naprawdę wymaga wymiany.